Bajka o Mrówko-jadzie Wyszedł mrówkojad ze swej kryjówki, By upolować na obiad mrówki. I szedł za nimi ścieżyną polną Niespiesznie raczej (znaczy się: wolno). Przynętę zabrał, i zabrał wędkę, Lecz mrówki były aż nazbyt prędkie Na tę przechadzkę jego mozolną. I szły zbyt szybko (znaczy: nie-wolno). Żywotność mrówek nie do zniesienia. Nóżki ich szybkie zbyt. Do-chodzenia. On za to nogę miał mniej wydolną. Mrówkojad: wolno. Mrówki: nie-wolno. Przerosło zwierza w końcu to wszystko. Wędkę przerobił na kij w mrowisko I pogadankę zrobił przedszkolną, Że wolno chodzić, tylko nie-wolno. Kijem rozgonił szaleńcze stadko, Stop mówiąc żwawym mrówczym paradkom. I żeby przykryć swą nieudolność Powolność krzewił. W marszu poWolność.
DO PROGRAMISTY Tak żeś mi system dokładnie zmieniał I tak przetwarzał w folderach dane, Że mi przeniosło wszystkie marzenia Z "Kopii roboczych" do "Odebrane". PODANIE DO AMORA Weź Pan kup łuki ciut mniej szerokie. Bo wpadła w oko, lecz wyszła...bokiem. PIERRE Miał Pierre do świata troszeczkę żalu, Że nigdzie nie chcą dać mu socjalu. Przez długie lata miał status golca. Dopiero w Polsce dostał Pierre dolca. SUMA=RÓŻNICA Algebraicznych działań kuriozum: Dodana kasa. Odjęty ro zum. EMERYTURA POMOSTOWA Najpierw składki, Potem: z kładki. DO MUZYKA Nie ma znaczenia, po której stronie Usadzisz dupę swą w orkiestronie. Koncert od wieków ma schemat stały, Więc pierwsze skrzypce grają cymbały. PRAWO ZDOLNOŚCI Wraz więc ze wzrostem umiejętności (muzycznych bądź z zakresu słowa), Zmniejszają inne się zdolności. Szczególnie zdolność kredytowa. PTASIE ODLOTY Największy odlot mojej młodości: Orła cień wespół z sępem miłości. NATURALNA KOLEJ ...
NA MAKSA Tylko wstałam, zaklęłam: Do czarta! Patrzę, coś mi internet źle śmiga, Bo choć z wi-fi korzystam już kwartał, To mi wzięło gdzieś wcięło pięć giga. No więc dzwonię na infolinię, Słowa w głowie układam starannie, „Dla Elizy” w słuchawce wciąż płynie. Już się wkurzam. Bo czemu nie dla mnie? Po „Elizie” w mig łapie mnie trema, Bo mi każą wciąż wciskać cyferki. Do numerów to głowy ja nie mam (Pomijając te szybkie numerki!). „Wybierz osiem i zatwierdź krzyżykiem”, Więc wybieram, i wciskam, i klikam. „Trzy szósteczki pod rząd wpisz szybcikiem, Lecz, na boga, nie wciskaj krzyżyka”. Wreszcie słyszę w słuchawce głos męski: „Jestem Maks. Konsultanto-algorytm. Jak rozumiem, internet chcesz zwiększyć?” Źle rozumiesz, cymbale ty chory! Choć nawijam w słuchawkę jak durna, To efekty są raczej mizerne: „Jestem Maks. Algorytmo-konsultant. Jak rozumiem, chcesz zwiększyć internet?” P...
Komentarze
Prześlij komentarz